W poszukiwaniu okazji
Dodano:
W kilku domach aukcyjnych można kupić dzieło sztuki za połowę ceny wywoławczej.
W trzech domach aukcyjnych można kupić dzieła po cenie niższej od katalogowej
Przebijanie cen, rekordowe wyniki - to tylko jedno oblicze aukcji dzieł sztuki. Okazyjne kupno nawet za połowę ceny katalogowej również jest możliwe. Kolekcjonerzy poszukujący okazji powinni zainteresować się ofertą domów aukcyjnych, które wprowadziły licytację poniżej ceny wywoławczej. Kupno wybranych przedmiotów w ten sposób możliwe jest w Rempeksie i Desie Unicum. Negocjować można też w łódzkim Domu Aukcyjnym Rynek Sztuki.
- To znakomita okazja nie tylko dla kolekcjonerów, ale również dla antykwariuszy - podkreśla Rafał Kamecki z internetowego portalu Artinfo.pl. - W ten sposób dzieło sztuki jest warte tyle, ile jest w stanie zapłacić za nie kupujący.
- Nie zawsze są chętni na kupno po cenie wywoławczej, dlatego dopuszczamy rozpoczęcie licytacji od niższej o 10, 15, a nawet o 20 proc. - tłumaczy Piotr Lengiewicz z Domu Aukcyjnego Rempex. -Nie ma to nic wspólnego z aukcjami holenderskimi, gdzie cena wywoławcza jest maksymalną ceną, którą można uzyskać*. Często ustalenie niższego poziomu może być również pretekstem do rozpoczęcia licytacji w górę - dodaje.
- Aukcja musi mieć dynamikę zarówno w górę, jak i w dół, inaczej nie żyje - przekonuje Juliusz Windorbski z Desy Unicum. - Tylko wtedy pokazuje realną wartość przedmiotu.
Na aukcjach Varia organizowanych przez Desę Unicum ceny są bardzo atrakcyjne, możliwa jest bowiem nie tylko licytacja warunkowa, z ustalonym dolnym limitem, ale również bezwarunkowa. - Właściciele wystawianych na aukcje przedmiotów godzą się na takie warunki, ponieważ zależy im na sprzedaży - tłumaczy Jan Koszutski z Desy Unicum. Na ostatniej, czerwcowej aukcji Varia część przedmiotów można było kupić za połowę ceny wyjściowej. Przykładem może być miedzioryt Widok wnętrza bazyliki św. Pawła za murami Giovanniego Battista Piranesiego, który wystawiony z ceną wywoławczą 2 tys. zł został sprzedany za 1 tys. zł.
- Aukcje Rempeksu są już doceniane i wykorzystywane przez klientów, natomiast organizowane przez Desę Unicum jeszcze nie zostały odkryte, mimo że wystawianych jest na nich bardzo wiele przedmiotów - zaznacza Rafał Kamecki. - Rempex sprzedaje ok. 70 proc. przedmiotów licytowanych w dół - nie wszyscy wystawiający decydują się bowiem na sprzedanie przedmiotu po niższej cenie - mówi Piotr Lengiewicz. - Na aukcjach Varia Desy Unicum 30-40 proc. oferty osiąga ceny niższe niż wywoławcze, a do skutku dochodzi ponad 80 proc. transakcji - twierdzi Juliusz Windorbski.
Warte zainteresowania są również aukcje w łódzkim Domu aukcyjnym Rynek Sztuki, choć nie prowadzi on licytacji w dół. - Do momentu rozpoczęcia aukcji każdy zainteresowany może jednak zaproponować swoją, niższą cenę, a przedstawioną w ofercie traktować jako szacunkową - tłumaczy Wojciech Niewiarowski z Rynku Sztuki. - Obniżka może zawierać się w ramach naszej prowizji, która wynosi od 5 do 30 proc. Czasem więc nic na tym nie zarabiamy. Negocjacje przed aukcją są jedyną możliwością okazyjnego kupna upatrzonego dzieła. Po jej zakończeniu wszystkie nielicytowane przedmioty można wprawdzie kupić, ale już po cenach z oferty.
Zainteresowani okazyjnymi zakupami mogą sprawdzić notowania poprzednich aukcji na stronach internetowego portalu rynku sztuki Artinfo.pl. Prześledzenie zmian cen poszczególnych prac podczas różnych licytacji może im pomóc w wyszukaniu kolejnych okazji.
Sprzedane taniej
-Rempex
Maksymilian Gierymski
Bójka uliczna, ołówek 3,5/2,9 tys. zł*
Nikifor Krynicki
Pejzaż z kościołem i biskupem 1,4/1,2 tys. zł akwarela
Jerzy Tchórzewski
Drapieżnik, 1980, olej 5,5/4,4 tys. zł
-Desa Unicum
Hiroshige Ando
Ptaki, drzeworyt barwny 800/400 zł
Ikona Św. Anna, Rosja XIX/XX w. tempera 800/550 zł
Jerzy Kopeć
Wojna o świnkę Peggy, 1990 2/1 tys. zł
*cena wywoławcza/cena sprzedaży
Przebijanie cen, rekordowe wyniki - to tylko jedno oblicze aukcji dzieł sztuki. Okazyjne kupno nawet za połowę ceny katalogowej również jest możliwe. Kolekcjonerzy poszukujący okazji powinni zainteresować się ofertą domów aukcyjnych, które wprowadziły licytację poniżej ceny wywoławczej. Kupno wybranych przedmiotów w ten sposób możliwe jest w Rempeksie i Desie Unicum. Negocjować można też w łódzkim Domu Aukcyjnym Rynek Sztuki.
- To znakomita okazja nie tylko dla kolekcjonerów, ale również dla antykwariuszy - podkreśla Rafał Kamecki z internetowego portalu Artinfo.pl. - W ten sposób dzieło sztuki jest warte tyle, ile jest w stanie zapłacić za nie kupujący.
- Nie zawsze są chętni na kupno po cenie wywoławczej, dlatego dopuszczamy rozpoczęcie licytacji od niższej o 10, 15, a nawet o 20 proc. - tłumaczy Piotr Lengiewicz z Domu Aukcyjnego Rempex. -Nie ma to nic wspólnego z aukcjami holenderskimi, gdzie cena wywoławcza jest maksymalną ceną, którą można uzyskać*. Często ustalenie niższego poziomu może być również pretekstem do rozpoczęcia licytacji w górę - dodaje.
- Aukcja musi mieć dynamikę zarówno w górę, jak i w dół, inaczej nie żyje - przekonuje Juliusz Windorbski z Desy Unicum. - Tylko wtedy pokazuje realną wartość przedmiotu.
Na aukcjach Varia organizowanych przez Desę Unicum ceny są bardzo atrakcyjne, możliwa jest bowiem nie tylko licytacja warunkowa, z ustalonym dolnym limitem, ale również bezwarunkowa. - Właściciele wystawianych na aukcje przedmiotów godzą się na takie warunki, ponieważ zależy im na sprzedaży - tłumaczy Jan Koszutski z Desy Unicum. Na ostatniej, czerwcowej aukcji Varia część przedmiotów można było kupić za połowę ceny wyjściowej. Przykładem może być miedzioryt Widok wnętrza bazyliki św. Pawła za murami Giovanniego Battista Piranesiego, który wystawiony z ceną wywoławczą 2 tys. zł został sprzedany za 1 tys. zł.
- Aukcje Rempeksu są już doceniane i wykorzystywane przez klientów, natomiast organizowane przez Desę Unicum jeszcze nie zostały odkryte, mimo że wystawianych jest na nich bardzo wiele przedmiotów - zaznacza Rafał Kamecki. - Rempex sprzedaje ok. 70 proc. przedmiotów licytowanych w dół - nie wszyscy wystawiający decydują się bowiem na sprzedanie przedmiotu po niższej cenie - mówi Piotr Lengiewicz. - Na aukcjach Varia Desy Unicum 30-40 proc. oferty osiąga ceny niższe niż wywoławcze, a do skutku dochodzi ponad 80 proc. transakcji - twierdzi Juliusz Windorbski.
Warte zainteresowania są również aukcje w łódzkim Domu aukcyjnym Rynek Sztuki, choć nie prowadzi on licytacji w dół. - Do momentu rozpoczęcia aukcji każdy zainteresowany może jednak zaproponować swoją, niższą cenę, a przedstawioną w ofercie traktować jako szacunkową - tłumaczy Wojciech Niewiarowski z Rynku Sztuki. - Obniżka może zawierać się w ramach naszej prowizji, która wynosi od 5 do 30 proc. Czasem więc nic na tym nie zarabiamy. Negocjacje przed aukcją są jedyną możliwością okazyjnego kupna upatrzonego dzieła. Po jej zakończeniu wszystkie nielicytowane przedmioty można wprawdzie kupić, ale już po cenach z oferty.
Zainteresowani okazyjnymi zakupami mogą sprawdzić notowania poprzednich aukcji na stronach internetowego portalu rynku sztuki Artinfo.pl. Prześledzenie zmian cen poszczególnych prac podczas różnych licytacji może im pomóc w wyszukaniu kolejnych okazji.
Sprzedane taniej
-Rempex
Maksymilian Gierymski
Bójka uliczna, ołówek 3,5/2,9 tys. zł*
Nikifor Krynicki
Pejzaż z kościołem i biskupem 1,4/1,2 tys. zł akwarela
Jerzy Tchórzewski
Drapieżnik, 1980, olej 5,5/4,4 tys. zł
-Desa Unicum
Hiroshige Ando
Ptaki, drzeworyt barwny 800/400 zł
Ikona Św. Anna, Rosja XIX/XX w. tempera 800/550 zł
Jerzy Kopeć
Wojna o świnkę Peggy, 1990 2/1 tys. zł
*cena wywoławcza/cena sprzedaży